484 lata temu Chorzele stały się miastem!
1542 roku Chorzele otrzymały prawa miejskie na mocy przywileju lokacyjnego wydanego przez króla Zygmunta I Starego. Dokument ten — wystawiony w Wilnie, w poniedziałek piątego tygodnia Wielkiej Nocy — na zawsze wpisał nasze miasto w historię Mazowsza i Rzeczypospolitej.
Lokacja odbyła się na prawie teutońskim, zwanym magdeburskim — najważniejszym systemie miejskim stosowanym w średniowiecznej i nowożytnej Polsce. Dawało ono miastu szeroką autonomię: własny samorząd, sąd, targ i ochronę przed ingerencją zewnętrznych urzędników królewskich.
Przywilej gwarantował mieszkańcom ośmioletnie zwolnienie z podatków oraz roczne zwolnienie z czopowego — podatku od produkcji i sprzedaży alkoholu. Był to typowy mechanizm zachęcający do osiedlania się i szybkiego rozwoju nowego ośrodka miejskiego.
Dokument doczekał się potwierdzenia w 1642 roku, gdy ratusz chorzelski spłonął wraz z oryginalnymi aktami. Król Władysław IV Waza — na uroczystą przysięgę mieszkańców — odnowił i potwierdził przywilej lokacyjny, nadając mu moc obowiązującą na zawsze.
Pełną historię przywileju i oryginalny tekst dokumentu prezentujemy poniżej:
NADANIE PRZYWILEJU LOKACJI CHORZELE Z ROKU 1542
„Obecny urząd starościński grodzki Ciechanowski, niżej spisany przywilej, przez święty królewski majestat sobie łaskawie przekazany i własną ręką tegoż najjaśniejszego majestatu królewskiego podpisany, pieczęcią wielkiej kancelarii królewskiej […] opatruje, a na pergaminie spisany i odtworzony, na prośbę prześwietnego Mateusza Nowaka, burmistrza chorzelskiego, przyjmuję i w waszej obecności z całą należną swemu urzędowi powagą do niniejszych akt wpisać polecił, którego to przywileju treść jest następująca:
Władysław Czwarty, z Bożej łaski Król Polski, Wielki Książę litewski, ruski, pruski, mazowiecki, żmudzki, inflancki, smoleński i czernihowski, jak również dziedziczny Król Szwedów, Gotów i Wandalów. Niniejszym pismem naszym oznajmiamy wszystkim, których to dotyczy, każdemu z osobna, że w imieniu burmistrza oraz całej społeczności miasta naszego Chorzele przedstawiono nam decyzję, jako że nie tak dawno ogniem strawiony został ratusz wraz z przechowywanymi w nim przywilejami, okazano nam jednak kopię przywileju lokacyjnego tegoż miasta pod imieniem najjaśniejszego niegdyś Zygmunta Pierwszego Króla Polski, wspomniani obywatele chorzelscy przed wizerunkiem Chrystusa uroczystą złożyli przysięgę i prosili nas, abyśmy strawione ogniem dokumenty lokacyjne ich miasta za naszym przyzwoleniem łaskawie ponowili i potwierdzili. My, zważywszy na słuszność tejże prośby, uznaliśmy za właściwe ponowienie i potwierdzenie rzeczonych dokumentów, dlatego niniejszym pismem je ponawiamy, których to treść jest następująca.
Imię Pańskie Amen. Na wieczną rzeczy pamiątkę. Ponieważ na skutek ciągłych przemian ludzkiej historii dzieje łatwo zwykły znikać z ludzkiej pamięci, o ile nie utrwalą się w dokumentach i zapisach świadków, dlatego my, Zygmunt, z Bożej łaski Król Polski, Wielki Książę litewski, jak również krakowski, sandomierski, sieradzki, łęczycki, kujawski, pruski, mazowiecki, chełmiński, elbląski, pomorski, pan i dziedzic, oznajmiamy niniejszym tym, których to dotyczy, wszystkim razem i każdemu z osobna, obecnym i przyszłym, do których wieść o tych sprawach dotrze, że my chcąc powiększyć nasze królewskie zbiory w Księstwie naszym mazowieckim i w dystrykcie ciechanowskim, jak również pragnąc polepszyć warunki w naszych dobrach zwanych Chorzele, postanowiliśmy miasto nasze w tychże naszych dobrach na nowo ulokować, założyć i erygować, dlatego zakładamy i erygujemy, oraz chcemy i tym naszym pismem nakazujemy, aby po wieczne czasy nazywane było Chorzele. Aby zaś to samo nasze miasto Chorzele powróciło kiedyś do wcześniejszego stanu i rozwoju, i by można nim było dobrze rządzić, nadajemy mu prawo teutońskie, zwane magdeburskim. Oddala się także wszelkie prawa ziemskie polskie, przepisy i obyczaje powszechne, które prawo teutońskie zwykły zakłócać.
A wyjętych: rzeczone miasto nasze Chorzele oraz mieszkańców miasta i podgrodzian, teraźniejszych i przyszłych, wyjmujemy ponadto tym pismem i uwalniamy na zawsze na wieki spod wszelkiej jurysdykcji i władzy, oraz władzy wszystkich poszczególnych królestwa naszego wojewodów, kasztelanów, starostów, sędziów, podsędziów i jakichkolwiek urzędników […] tak, że przed nimi, lub przed którymś z nich z osobna, w sprawach wielkich i małych, oraz w jakichkolwiek wykroczeniach czy sprawach wezwani, nie będą musieli się stawiać lub odpowiadać, ani z powodu nie pojawienia się ponosić jakiejś kary czy płacić grzywny, lecz przed wójtem w tym czasie będącym, w miejscu swego zamieszkania zgodnie z prawem teutońskim odpowiedzą, jak samo to prawo we wszystkich swoich punktach, klauzulach, założeniach i artykułach postuluje i wymaga. Wójt natomiast przed nami i przed naszymi sędziami, zgodnie z prawem teutońskim, gdyby się na niego skarżono, winien odpowiadać […]. W sprawach natomiast […] [cywilnych i kryminalnych lub gardłowych], mianowicie: kradzieży, zabójstwa, okaleczania członków, podpalenia i któregokolwiek z przestępstw, złych czynów, wykroczeń i wszelkich zbrodni, temuż wójtowi, w danym czasie będącemu, wraz z ławnikami i przysięgłymi rzeczonego miasta, w obrębie i granicach jego, mocą niniejszego pisma, dajemy i przyznajemy pełną możność i władzę przesłuchiwania, dochodzenia, orzekania, poprawiania, skazywania, paktowania nie inaczej jak tylko według prawa teutońskiego.
Oprócz tego, aby wspomniane miasto Chorzele szybciej i mocniej wzrastało, oraz by większa teraz rzesza […] przybywała, dajemy i udzielamy niniejszym pismem wszystkim obywatelom i podgrodzianom tegoż miasta na osiem lat, bez przerwy i natychmiast, zwolnienia od naszych podatków szosem potocznie zwanych, oraz od wszelkich innych poszczególnych danin i kontrybucji, uchwalonych i ustalonych dla dobra Rzeczypospolitej i w przyszłości mających być uchwalonymi i ustalonymi, tudzież od miejskich opłat targowych lub od ich uiszczenia, na jeden zaś rok od podatku zwanego potocznie czopowym. Nakazujemy jednak podatek ziemi ciechanowskiej współczesnej i w danym czasie istniejącej. Natomiast wszystkim i poszczególnym starostom naszym oraz ich podstarostom [nakazujemy], abyście wspomnianych mieszkańców rzeczonego miasta Chorzele w tej wolności przez nas im udzielonej przez cały obecny czas zachowali i zachowywać przyrzekli, i nikomu domagać się nie pozwalali. A po upływie tychże ośmiu lat wspomniani obywatele miasta i podgrodzianie tegoż miasta naszego Chorzele, daniny i kontrybucje, nasze i publiczne, oraz opłaty targowe w naszych miejscach tak płacić będą w przyszłości i niech opłacają, jak inni obywatele i mieszkańcy żyjący w sąsiedztwie je płacą i płacić będą musieli.
Na dowód i świadectwo [tego wszystkiego] obecny dokument opatruje się naszą pieczęcią. Dano w Wilnie, w poniedziałek piątego tygodnia Wielkiej Nocy roku Pańskiego tysiąc pięćset czterdziestego drugiego, naszego panowania roku trzydziestego szóstego, w obecności: wielebnego w Chrystusie pana Samuela Maciejewskiego Biskupa Płockiego i Podkanclerza naszego królewskiego. Najjaśniejszych, czcigodnych i szlachetnych: Piotra Goryńskiego z Ojrzanowa, Wojewody i Podsekretarza naszego mazowieckiego oraz Starosty ciechanowskiego. Mikołaja Wolskiego, Kasztelana Sandomierskiego i Ochmistrza najjaśniejszej pani naszej najdroższej małżonki, Starosty sanockiego, łukowskiego, wizneńskiego i łomżyńskiego. Jakuba Uchańskiego, Kanonika krakowskiego i Referendarza dworskiego. Jana Bilińskiego, Kanonika płockiego i warszawskiego. Marcina Wolskiego, Podkomorzego naszego i dworskiego Podskarbiego, Burgrabiego krakowskiego i Starosty zakroczymskiego. Tomasza Oborskiego, Cześnika naszego. Hieronima Staskowskiego, naszego Kuchmistrza. Augustyna Kotwińca, Koniuszego. Oraz innych, licznych sekretarzy, dygnitarzy, urzędników. Dane przez ręce wielebnego w Chrystusie ojca pana Samuela Maciejewskiego, Biskupa płockiego i Podkanclerza naszego królewskiego, szczerze przez nas miłowanego. Z racji tegoż wielebnego w Chrystusie pana ojca Samuela Maciejewskiego, Biskupa płockiego i Podkanclerza Królestwa Polskiego.
My zatem, Władysław, wspomniany Król, w odpowiedzi na najpokorniejszą prośbę tychże mieszkańców naszych Chorzelan o załączony dokument uznaliśmy, że należy go ponowić i potwierdzić, dlatego też go ponawiamy i potwierdzamy postanawiając, że otrzymuje on moc obowiązującą na zawsze. Na wiarę czego nakazujemy, aby niniejszy dokument podpisany naszą ręką, opatrzony został królewską pieczęcią. Dano w Warszawie, dnia siódmego miesiąca sierpnia Roku Pańskiego 1642, naszego królowania w Polsce dziewiątego, w Szwecji zaś jedenastego. Własną ręką podpisał Albert Krzycki. Władysław Król. Którego to przywileju tenże oryginał uniżony sługa odtwarzając ze sobą zabiera za co obecny urząd wypłacił.”

